• Wpisów: 25
  • Średnio co: 68 dni
  • Ostatni wpis: 4 lata temu, 00:12
  • Licznik odwiedzin: 2 638 / 1772 dni
 
ja150300
 
ja150300: Rozdzial 4
(Oczami Perrie)
Nagle stalo sie cos czego nigdy  bym sie nie spodziewala. Zayn delikatnie mnie od siebie odsunal. Ledwo zaczelismy sie calowac a on mnie delikatnie odepchnal. Nie wiedzialm o co mu chodzi. Podejmowal cztery proby pocalunku ze mna, a gdy juz JA SAMA zaczelam go calowac, odepchnal mnie. O co mu chodzi?
-Perrie nie chce tego. Bardzo chce z toba byc, bo cie kocham. Ale sama powiedzialas, ze pocalunek laczy ludzi. Rowniez powiedzialas, ze nie jestes pewna swoich uczuc do mnie, dlatego nie chce abys potem tego zalowala. Szczerze mowiac, nigdy bym tego nie zrobil, poniewaz zalezy mi na pocalunku z toba, ale bardziej zalezy mi a twoim szczesciu. - mowil to z taka troska w glosie, ze mialam ochote go pocalowac, ale tylko dalam mu buziaka w policzek i sie do niego przytulilam.  Czulam sie przy nim bezpieczna. Spojrzalam mu gleboko w oczy a on powiedzial
- Opowiesz mi?
-Ale co?
-Te historie o ktorej rozmawialismy na ulicu.
- Wiec to bylo pol roku temu. Mialam chlopaka Josha. Wszystko bylo wspaniale. Dawal mi kwiaty, czekoladki spotykalismy sie czesto, a w naszym zwiazku bylo duzo czulosci. Lecz nadszedl czas gdzie zaczal mnie ignorowac. Nie odbieral telefonow, nie odpisywal na sms-y, nie spotykalismy sie. To mnie zabolalo. Wtedy postanowilam pojsc do niego. Mialam klucze do jego mieszkania. Wiec weszlam cicho i poszlam do sypialni. Zobaczylam go jak bzykal sie z moja mama. Rozumiesz? Z moja mama. Po tym wydarzeniu moj tata sie z nia rozwiodl, a ta kobieta co teraz z nami mieszka to moja macocha. Wtedy kompletnie stracilam zaufanie do lidzi a zwlaszcza mezczyzn. Zerwalam pryjaznie z kazdym chlopakiem. Jestes jedynym ktorem zaufalam. Ufamc bezgranicznie. Teraz jeszcze jak moja mococha mnie tak potraktowala pomogles mi. Jestes przy mnie. Za to ci dziekuje. Pocalunku z  toba nie bede zalowac. Wiem ze nie potraktujesz mnie tak jak Josh. Jestes kochanym, czulym chlopakiem.
-Czyli mozemy sprobowac byc razem?
- Nie wiem Zayn, nie wiem. Musze pomyslec.
-Rozumiem. Kocham cie, nie zapominaj - powiedzial to i pocalowal mnie w policzek.- Perrie?
-Slucham?
-Bo tak pomyslalem, ze moze chcesz poznac moich kumpli? Zaprosimy Jade. Przyjda siostry jedneo z moich kumpli - Monica i  Nathalie. Sa slodkie na pewno je polubisz.
-Z mila checia. Tylko jak przyjda to moze niech spia?
-Nie mialabys nic przeciwko?
-Nie.
-Tylko wiesz ich jest 4 dok tego Moni, Nat to 6. I jade, a wiec 7. Tak wiec dwie osoby musza spac razem.
- Hahahah. Wiem do czego zmierzasz. Mozemy spac razem.
Zayn zadzwonil po kumpli a ja po Jade. Po 10 minutach byli znajomi Zayna. Weszli do srodka i wszyscy zajeli miejsca.
-Jestem Harry - powiedzial chlopak o kocich zielonych oczach i burza lokow na glowie. Przywitalam siez nim przyjacielskim usciskiem.
-Moje imie to....
- Louis. Lou nazywasz sie Louis. - przypomnial mu Zayn, na cok wszyscy wybuchnelismy smiechem.
-Lou. - powiedzial chlopak o brazowych wlosach i niebieskich oczach.
-Milo mi - powiedzialam a Lou dal mi calusa w policzek.
-Jestem zazdrosny - powiedzial Zayn udajac zdolowanego.
-Jestescie  razem ? - zapytali Hazz i Lou  razem. Pokrecilam przeczaco glowo i spojrzalam na zayna. Obdarowal mnie usmiechem.
-Nialler - powiedzial jedyny blondyn w towarzystwie - z chlopakow.
Mial niebieskie oczy i czarujacy usmiech. Nadstawil policzek, czekajac az dam mu buziaka. Zamiast ode mnie dostal buzi od Zayna. Hahaha.
-Liam - przedstawil sie ostatni chlopak. Mial brazowe oczy i fryzurke na biebera. Byl najspokojniejszy z calej piatki.
-wariaci - powiedziala wysoka dziewczyna o zielonych oczach i brazowych wlosach. Grzywke miala skierowana w lewa strone. - Monica - powiedziala i przytulila mnie. Wydawala sie sympatyczna i otwarta osoba. Identyczna jak Alice ze zmierzchu. Od pewnego czasu Nial nie mogl oderac od niej wzroku. Zakochal sie. Ona to Alice a on to Jasper ( nie jestem pewna czy to z nim byla alice),  moze ja kiedys bede Bella a Zayn moim Edwardem?
- Nathalie - przywitala sie usciskiem dloni druga siostra Lou. Siedzielismy wszyscy i smialismy se juz godzine. Postanowilismy zagrac w butelke.
Niall kreci wypadlo na Monice.
-Pytanie czy zadanie?
-Hmmm... Pytanie.
-Jakiego chlopaka kochasz? Tak jak kiedys Mata.
-Ciebie - powiedziala cicho dziewczyna , na co blondynek wstal i podszedl do niej.
-Nawet nie wiesz jak bardz sie ciesze z tej odpowedzi - powiedzial. Usiadl obok niej i objal ja ramieniem.
-Opiekuj sie nia - powiedzial Lou.
-Mozesz byc o to spokojny.
Monica kreci , wypadlo na mnie
-Pytanie czy zadanie?
-Zadanie.
-Podejdz do wybranego chlopaka i go namietnie pocaluj.
Wybor byl latwy. Podeszlam dok siedzacego ma przeciwko mnie Zayna. Chlopak lezal na podlodze i czekal az wypadnie na niego. Usiadlam okrakiem na jego kroczu i wbilam sie w jego usta. Jak Bella w edwarda. Pocalunek byl namietny, pelen sexu. Niestety zadzwonila moja komorka. Wyswietlil mi sie numer szpitala w ktorym lezalam ze zlamama noga. Odebralam i.....

Huhuhu jest. Rozdzial xd  podba sie?

  •  
  • Pozostało 1000 znaków
Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego